Ochrona przed pozwami SLAPP – jak bronić się przed cenzurą korporacji?

Napisanie rzetelnej, choć krytycznej opinii o deweloperze czy nieuczciwym pracodawcy bardzo często kończy się przedsądowym wezwaniem do zapłaty gigantycznego odszkodowania za „naruszenie dóbr osobistych". Takie działanie to tzw. SLAPP (Strategic Lawsuits Against Public Participation) – taktyka zastraszania stosowana przez wielkie firmy w celu uciszenia krytyki. W 2026 roku z pomocą przychodzą nowe przepisy unijne.
Czym dokładnie jest SLAPP?
To pozew, którego celem wcale nie jest wygranie procesu przed sądem, ale finansowe i psychiczne zrujnowanie pozwanego. Korporacje dysponujące budżetami zatrudniają drogie kancelarie, by nękać dziennikarzy, aktywistów, a często zwykłych obywateli zgłaszających nieprawidłowości (np. klientów czy związkowców). Groźba wieloletniego procesu sprawia, że większość ludzi usuwa prawdziwe opinie z sieci.
Jakie narzędzia daje nowa dyrektywa?
Wdrażane w Polsce przepisy dyrektywy anty-SLAPP przyznają pozwanym obywatelom tarczę ochronną. Od teraz masz prawo:
- Wnieść o wczesne oddalenie powództwa – jeśli udowodnisz, że pozew korporacji jest w sposób oczywisty bezzasadny i ma na celu jedynie szykanowanie, sąd może oddalić sprawę już na pierwszej rozprawie.
- Przerzucenie ciężaru dowodu – w wielu przypadkach to powód (np. deweloper) będzie musiał udowodnić zasadność roszczeń, a nie Ty swoją niewinność.
- Kompensata kosztów – sąd może obciążyć nieuczciwą korporację karą finansową i nakazać jej pełny zwrot kosztów Twojej obrony prawnej.
📌 Wskazówka prawna Dostałeś pismo od prawników wielkiej firmy wzywające do usunięcia krytycznego, lecz prawdziwego komentarza w internecie pod rygorem 100 000 zł kary? Nie ulegaj panice i nie usuwaj postu bez analizy. Skonsultuj pismo z prawnikiem. Wykazanie przed sądem, że to powództwo typu SLAPP, całkowicie odwróci role w procesie.
