Tantiemy z internetu – co nowelizacja Prawa Autorskiego oznacza dla twórców?

Przez lata polscy aktorzy, reżyserzy i muzycy zarabiali na tantiemach z emisji telewizyjnych i radiowych, ale byli ograbiani z zysków, gdy ich dzieła trafiały na potężne platformy streamingowe (VOD, serwisy muzyczne). Nowelizacja Prawa Autorskiego ostatecznie kończy z tą niesprawiedliwością. „Tantiemy z internetu" stały się w Polsce faktem.
Kto zyska na nowych przepisach?
Prawo do dodatkowego wynagrodzenia za eksploatację dzieła w internecie zyskali współtwórcy utworów audiowizualnych oraz muzycznych. Dotyczy to w szczególności:
- aktorów,
- reżyserów i scenarzystów,
- operatorów obrazu,
- twórców muzyki, wykonawców i kompozytorów.
Nowe przepisy obciążają platformy streamingowe (takie jak Netflix, Max, Spotify czy YouTube) obowiązkiem dzielenia się przychodami z twórcami.
Jak będą wypłacane wynagrodzenia?
Twórcy nie muszą indywidualnie negocjować stawek z gigantami technologicznymi. Zgodnie z ustawą, poborem i repartycją (podziałem) środków zajmą się Organizacje Zbiorowego Zarządzania (OZZ), takie jak ZAiKS, SFP czy ZASP. Platformy streamingowe muszą odprowadzać na ich konto określony procent przychodów.
Dlaczego umowy nadal są ważne?
Choć prawo do tantiem z internetu jest niezbywalne (nie można się go zrzec w umowie), to same kontrakty producenckie nie tracą na znaczeniu.
💡 Pamiętaj: Właściwa konstrukcja umowy o przeniesienie autorskich praw majątkowych i precyzyjne określenie pól eksploatacji (np. praw zależnych czy formatów promocyjnych) to nadal klucz do bezpieczeństwa finansowego twórcy. Zanim podpiszesz kontrakt z producentem, skonsultuj jego treść z prawnikiem specjalizującym się w IP.
